Narodowy Ogród Botaniczny Waltera Sisulu

Powiem szczerze, że nie myślałam, że pogoda jak dziś może przynieść tyle radości. Pochmurno, dość chłodno, lekki wiatr – przyjemnie. Oh, jak wspaniale czasami odpocząć od temperatury ponad 30 stopni Celcjiusza. Prawda to, że luty to najgorętszy miesiąc w RPA. Ale jest też bardzo piękny – RPA w okresie letnim jest bardzo zielona i śliczna!

Pewnej soboty postanowiliśmy zrobić coś innego niż zwykle i wybraliśmy się na wycieczkę. Tym razem naszym celem było odwiedzenie Narodowego Ogródu Botanicznego Waltera Sisulu. Okazuje się, że pan Walter Sisulu był działaczem przeciwko aparthaidowi oraz członkiem ANC czyli Afrykańskiego Kongresu Narodowego, służąc najpierw jako Sekretarz Generalny, a potem Wice-Prezes partii. Dlaczego o tym mówię? Cóż, w Polsce Ogród Botaniczny nazwanoby imieniem wielkich sław w dziedzinie botaniki, jak Franciszek Górski czy Jerzy Aleksandrowicz. Tutaj ogród ten nazwano imieniem polityka. Nic więcej nie dodam.

Walter Sisulu map.cdr

(Źródło mapy: http://www.sanbi.org/gardens/walter-sisulu/walter-sisulu-national-botanical-garden-maps)

Nazwa ta jednak nie zmienia wielkiego uroku tego miejsca. Przybywszy na miejsce, zostaliśmy zaskoczeni wielkim tłumem. Cóż, Walentynki! Przed kasami przywitała nas kolejka , a za kasami dość sporo ludzi, którzy rozchodzili się w różnych kierunkach i różnych celach. Muszę przyznać, że mimo tak ogromnej liczby osób, można było znaleźć ciche miejsce, gdzie nie tylko nie było nikogo widać, ale również nie było słychać. Wstęp dla osoby dorosłej bez zniżek R35, czyli około 10 złotych.

DSC_0270

Naszym celem był spacer i podziwianie natury. Miejsce to jest bardzo dobrze przystosowane dla wszystkich, którzy chcieliby upajać się tym miejscem. Większość scieżek jest wybrukowana, można więc przyjechać z wózkiem dziecięcym lub osobą niepełnosprawną na wózku.

DSC_0280

DSC_0316

DSC_0313

Przy drogach zaskakiwały nas różne insekty z metalu. Przypominały mi krasnale, które można znaleźć w różnych zakątkach Wrocławia.

DSC_0276

DSC_0339

DSC_0289

Flora była wielce zróżnicowana. W parku można odnaleźć wiele gatunków roślin rosnących w RPA. Ponadto znajdują się tam różne ogrody, które edukują ludzi na temat roślin, ich zastosowania oraz różnorodności. Jednym z takich ogrodów był Water Garden (Ogród Wodny), który pokazywał jak dobrze wykorzystywać wodę oraz jakich roślin używać w miejscach suchych, a jakich w miejscach nawodnionych.

DSC_0287

DSC_0320

DSC_0294

DSC_0277

DSC_0336

Fauna to przede wszystkim ptaki oraz motyle. W parku znajduje się ogród ptaków i motyli, gdzie wchodząc słyszy się odgłosy tych latających stworzeń oraz ich skrzydła trzepoczące między drzewami i krzewami.

DSC_0319

DSC_0335

DSC_0321

DSC_0293

Niemal cały czas towarzyszył nam widok oddalonego  wodospadu. Jest to jak gdyby cel przyświecający spacerowi. Przez cały ogród botaniczny przepływa rzeka nazwana Crocodile River (Rzeka Krokodyl), która przynosi ulgę w wysokich temperaturach powietrza.

DSC_0281

DSC_0300

DSC_0311

DSC_0305

Park oferuje również wiele atrakcji dla dzieci – tablice rozwijające ich wiedzę oraz wyobraźnię oraz plac zabaw, gdzie mogą spędzić dużo czasu. Mnóstwo ludzi przyjechało by zrobić sobie piknik i leniuchować w cieniu drzew. W centrum znajduje się restauracja, która pozytywnie nas zaskoczyła. Odkąd przyjechałam do RPA miałam ochotę na zwykłą rybę z frytkami. Będąc nad oceanem, ku naszemu zdziwieniu, nie mogliśmy znaleźć restauracji, w której by ją nam podano. Tam się udało! Grillowany morszczuk lub dorsz z frytkami. Śmiałam się z Ianem, ponieważ przed zamówieniem zastanawiałam sie czy podają tą rybę z głową i ogonem, jednak podczas składania zamówienia zapomnieliśmy zapytać. Ian twierdził jednak, że będzie to filet. I tak przyniesiono nam jedzenie, które patrzyło na nas swoim umarłym wzrokiem. Wszystkie ości oraz skóra z tuszy została jednak zabrana, co bardzo ułatwiło i uprzyjemniło nam posiłek 🙂 Głowa i ogon leżały sobie tak dla dekoracji.

DSC_0340

Tak więc serdecznie polecam wszysztkim odwiedzającym Johannesburg, jeśli pragną ogrobiny odpoczynku w cieniu drzew 🙂 I tym, którzy mają ochotę na tradycyjne fish and chips 😉

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s